Paliwa premium – czy to się naprawdę opłaca?

Już dawno minęły czasy, w których na stacji dostępna była tylko benzyna, olej napędowy i gaz. Dziś kierowca może zdecydować się też m.in. na paliwa premium. Według oficjalnych folderów reklamowych mają one cudowne właściwości czyszczące wnętrze silnika, podwyższają moc oraz wydłużają przebiegi na jednym tankowaniu. Niestety w tym samym czasie są droższe. Więc czy warto tankować paliwo premium?

Podstawowe pytanie brzmi: czym tak naprawdę różnią się paliwa premium od zwykłej benzyny czy oleju napędowego? Jednoznacznej odpowiedzi niestety na podstawie obecnie dostępnych danych nie da się udzielić. Wiadomo, że zmodyfikowane mieszanki zawierają chociażby środki smarne oraz substancje uszlachetniające. Brakuje jednak konkretów. I tych koncerny paliwowe z całą pewnością nie pokażą nigdy. Laboratoria paliwowe zachowują skład swoich mieszanek w ścisłej tajemnicy. Temu ciężko się jednak dziwić. Skoro firma wydaje na opracowanie nowego paliwa miliony złotych, nie chce aby dopracowana formuła została wykradnięta przez konkurencję.

Czy warto tankować paliwo premium? Ponoć na tak przemawia sport

O ile nie da się powiedzieć jakie dodatkowe składniki mają paliwa premium, o tyle spokojnie można opowiedzieć o tych, których jest zdecydowanie mniej. A mniej jest przede wszystkim siarki. Specyficzny skład mieszanki ma przynieść kilka skutków. Pierwszym i jednym z najbardziej reklamowanych jest oczywiście skok mocy. Aby przekonać się o tym jak kluczowy to aspekt, wystarczy spojrzeć na nazwy kojarzące się z dynamiką. Przykład? Orlen ma Vervę, Shell V-Power, BP Ultimate, a Lotos Dynamic. To na ile mieszanka specjalna wpływa na sposób zachowania się motoru jest kwestią sporną. Jedni kierowcy widzą różnicę, inni twierdzą że jest zaledwie marginalna.

Paliwa premium to jednak też dobre właściwości smarne i czyszczące. Pierwsze sprawiają, że metalowe elementy silnika pracują z mniejszym współczynnikiem tarcia. W ten sposób ograniczane jest ich zużycie, przez co wydłuża się czas życia całej jednostki napędowej. Jeżeli chodzi o właściwości czyszczące, polegają one na tym, że wraz z procesem krążenia paliwa wypłukiwane są wszelkie zanieczyszczenia, które wcześniej zaległy m.in. w układzie wtryskowym. W ten sposób nie ma mowy o gromadzeniu złogów, które nad silnik sprowadzają widmo wystąpienia poważnej awarii i drogiego remontu.

Paliwa premium zwiększają też zasięg samochodu!

Co jeszcze dają paliwa premium? Zdaniem koncernów paliwowych wydłużają też możliwe do pokonania przebiegi na jednym tankowaniu. I w tym punkcie warto zaznaczyć, że coś rzeczywiście może być na rzeczy. Według obiegowej opinii kierowców – które można prześledzić m.in. na forach internetowych – różnica w zasięgu na pełnym baku w stosunku do paliwa konwencjonalnego potrafi sięgnąć często nawet 70 czy 80 kilometrów. A to wartość na tyle znacząca, że dla oszczędnych użytkowników dróg gra stanie się warta świeczki.

Drugie z zasadniczych pytań: czy warto tankować paliwo premium z ekonomicznego punktu widzenia? Główna wątpliwość dotyczy różnicy w cenie. Litr uszlachetnionej benzyny potrafi być nawet o 30 – 40 groszy droższy od klasycznego paliwa. I choć suma w perspektywie jednostki nie ma większego znaczenia, zaczyna nabierać kolorów w sytuacji, w której do pełnego baku brakuje kierowcy 40 litrów. W takim przypadku różnica może sięgnąć nawet 16 złotych. W klasycznym paliwie to oznacza trzy dodatkowe litry benzyny. Z drugiej strony za 16 złotych auto jest w stanie pokonać na ulepszonym napędzie nawet 80 kilometrów więcej. A to sprawia, że rachunek nadal wychodzi na plus.

Stary vs nowy – kiedy paliwa premium mają sens?

Trzecie i ostatnie pytanie brzmi: czy warto tankować paliwo premium w starych samochodach? Specjaliści z rynku motoryzacyjnego mają podzielone zdania na ten temat. Jedni twierdzą, że sporadyczne dolewanie benzyny lub oleju napędowego o wyższych parametrach może jedynie usprawnić pracę zużytej już w pewnym stopniu jednostki napędowej. Inni z kolei są zdania, że substancje czyszczące w perspektywie długofalowej eksploatacji okażą się groźne.

Konkretnie chodzi o to, że paliwa premium poruszą osady nagromadzone wewnątrz silnika. A to w skrajnie niekorzystnym scenariuszu może np. zadecydować o zapchaniu układu wtryskowego w starym dieslu. W przypadku silników w samochodach nowych lub kilkuletnich tej groźby już nie ma. W efekcie kierowcy mogą śmiało nie tyle dotankowywać uszlachetnione paliwa, co wręcz stosować je przez cały czas.